Nasze portale
Ostatnie w galerii
I LO Kopernik
Dodano 2011-12-24 przez bozena.pieczko

Niepotrzebne słowa komplikują nam życie, aby tego uniknąć w prosty sposób składamy Wam, Drodzy Czytelnicy, życzenia. Zdrowych, wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w rodzinnej atmosferze oraz szczęśliwego Nowego Roku, obfitującego w same sukcesy.
Klasy dziennikarskie
Nagraj to jeszcze raz, sam
Dodano 2011-12-18 przez bozena.pieczko

Dziennikarska pisze białe i stand up'y. Dziennikarska biega z kamerą po korytarzach. Dziennikarska montuje reportaże. Dziennikarska ma warsztaty.
Kulisy szklanego ekranu
Dodano 2011-11-27 przez bozena.pieczko

Stolica, która kojarzy się z tłokiem w autobusach i marketach, korkami na ulicy, hałasem i ogromnymi odległościami. My, odnaleźliśmy jej drugiej oblicze. Miasto jest jak organizm człowieka. Zaś serce Warszawy to wydarzenia, obiekt niezwykle przez nas pożądany.
Nie będziemy opisywać zabytków, o których piszą w podręcznikach, ani poruszać się szlakami wyznaczonymi w przewodnikach. To nie wycieczka rekreacyjna, lecz hardcorowe warsztaty dziennikarskie dla ludzi z pasją. Na naszym celowniku znalazło się medium, którym jest telewizja.
Przedwyborczy Kraków
Dodano 2011-10-13 przez bozena.pieczko

Deszczowy przedwyborczy weekend spędziliśmy w „mieście królów". W sobotę milczeliśmy razem z nimi i z niecierpliwością próbowaliśmy dojrzeć przyszłości. Ten dzień spędzony pod dziennikarskim okiem Magdaleny Kursy postanowiliśmy posłuchać, co myśli „statystyczny Polak". Nie taki on jednak statystyczny jak go malują...
Drugi bieszczadzki plener dziennikarski
Dodano 2011-10-01 przez bozena.pieczko

Przyznaję, że na warsztaty w Bieszczadach jechałam bez wielkiego entuzjazmu. Myślami wciąż byłam gdzieś daleko, w świecie wakacyjnych wspomnień, nowych znajomości i spania do późna. Właściwie dopiero w środę uświadomiłam sobie, że następnego dnia wyjeżdżam. Przestawiłam budzik, najpotrzebniejsze rzeczy ułożyłam w walizce w nienagannym porządku, a do torebki (poza kilkoma batonikami
i butelką wody) wrzuciłam też pierwszy tom „Chłopów", po cichu licząc, że będę miała okazję przeczytać szkolną lekturę. To mi się nie udało, ale nie żałuję. Warsztaty w Bieszczadach dały mi więcej niż się spodziewałam
i jednocześnie więcej niż wszystkie poprzednie zjazdy. Teraz z pełnym przekonaniem mogę napisać, że były to „turbomegawarsztaty", choć w moich ustach brzmi to wyjątkowo nienaturalnie.
Z serii: Warsztaty dziennikarskie...
Skrót ostatnich newsów
Z kamerą na co dzień...
Gazetka "Wkrętak"